Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Neo to pies z problemami. Bywa agresywny, gdy pilnuje swoich zasobów, np. jedzenia czy piłki. Jego problem można rozwiązać, jednak potrzeba na to wiele pracy, a psiak nie natrafił jeszcze na takiego człowieka, który byłby w stanie mu poświęcić swój czas i cierpliwość. Wcześniej był szkolony awersyjnie, co pogorszyło jego stan.
Jednak to mądry, chętny do pracy i bardzo piękny pies. Szuka domu tymczasowego, gdzie ktoś mógłby z nim pracować lub domu stałego - na tych samych zasadach.

Tutaj - http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111803&page=5 jest dokładny opis z wizyty behawiorysty u psa oraz sporo nowych zdjęć.



Oto psiak:






  • Replies 98
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To bardzo smutna historia... Neo ma półtora roku. Został kupiony na giełdzie.
Jego Właścicielka pisze o nim tak: "Od pierwszych chwil pies sprawiał problemy, już w samochodzie maluszek pogryzł mnie do krwi. Był źle socjalizowany chyba głodował. Warczał na nas. Zawołany pan od ukladania psów stwierdził agresję lękową. /.../

Pewnie popełniłam masę błedów, przerosło mnie jego wychowanie. Ciągnął na smyczy, nie wracał na wołanie i warczał przy misce. Skutecznie zraził do siebie mojego meża i syna. Stał się nieznośnym ciężarem, ale ja go kochałam.
Wyjechaliśmy, zmieniłam mieszkanie na mniejsze starałam się rekompensować mu sytuaję długimi spacerami, walczyłam o niego. Okazało się że jestem w ciąży, musiałam leżeć Nea nie miał kto wyprowadzać.
Znalazłam mu dom. Wydawało się, że świetny, dom pod lasem, dzieci odchowane bardzo go chciały. Myślałam, że bedzie miał wreszcie godne warunki. Pomyliłam się /.../
Nie mogę go tam zostawić. Nie mogę zabrać go do domu dlatego rozpaczliwie proszę o pomoc..."

Neon nadal przebywa w tym samym miejscu. Został wykastrowany i poddany oględzinom behawiorysty. Obecnie czekamy na jego pisemną opinię.



W domu, w którym obecnie przebywa Neon nie ma możliwości podjęcia szkolenia. Szukamy dla Neo odpowiedzialnego, świadomego Człowieka, który podołałby opiece nad nim lub dałby schronienie na czas jego resocjalizacji.

Posted

Tak naprawdę byłoby idealnie, gdyby znalazł sie doświadczony dom, który weźmie psiula na zawsze. Bo z domem tymczasowym, to widze taki problem, ze nawet jesli uda sie uspokoić i odczulić psa, to po pierwsze nie wiadomo, jak później zareaguje na kolejna zmiane domu, a po drugie, czy potem dom stały bedzie umiał sobie poradzić równie dobrze co tymczasowy...? Każda zmiana, każde przerzucenie tego psa, to kolejny stres, który na pewno nie wpływa pozytywnie na zwierzę, chociażby dlatego, że nie pozwala mu na odbudowanie pewności siebie, za to wprowadza niepewność, co do \"stałości\" sytuacji, w jakiej się znajduje, burzy zaufanie zwierzęcia do ludzi... Nie chcę krakać, ale jak się popatrzy na watek Rexa...

Posted

To byłaby wymarzona sytuacja, gdyby znalazł się od razu dom stały, chętny na długą i żmudną pracę nad psem, ale każdy z nas wie, że będzie to bardzo trudne. Dzwoniło już kilku chętnych na tego psa - niewątpliwie przyciąga swoim wyglądem - jednak nikt nie nadawał się do opieki nad tym psem: dzwoniła babcia, która chciała dla wnuczki sprawić prezent w postaci psa, rodzina z małymi dziećmi itd. Wszyscy wychodzą niestety z załozenia, iż golden = przyjazny, bezproblemowy, grzeczny... A niestety nie zauważają przed imieniem Neo przymiotnika 'agresywny' - no bo to przecież golden. A ten pies naprawdę potrzebuje doświadczonego właściciela. Łatwo byłoby znaleźć dla tego psa dom, ale nie chodzi o to by go wepchnąć byle gdzie i mieć problem z głowy.
Gdyby znalazł się dom stały, znający choć trochę psychikę psów agresywnych, chętny do pracy z Neonem - ale pozytywnej, to nie byłoby co się zastanawiać. Ale to dość mało prawdopodobne, niestety.
Czytaliście może blog Gringo, którego szkolił Jacek Gałuszka? Neo jest równie problemowy jak on. Teraz psiak ma wspaniałe życie, bo w domu tymczasowym nauczył się żyć na nowo, a obecni właściciele (i zapewne już ostatni) zostali dokładnie poinformowani jak nalezy obchodzić się z psem.
Gdyby adopcja odbyła się na terenie Kalisza lub gdyby tu był dom tymczasowy możemy liczyć na pomoc szkoleniowca z www.mrfox.pl , ale jak na razie sprawa gdzie pies będzie przebywał nie posunęła się jeszcze do przodu.

Posted

A naprzykład jak w domu sa same dorosłe osoby, (ja jestem najmłodsza a mam 20 lat) to by się nadawał. Mam duzo doświadczenie z prowadzeniem takich psów bo pracuje w schronisku jako wolotariuszka i zajmuje się głownie takimi psami co stwarzają problemy. Niedawno uspiłam swojego pieska i narazie zastanawiam sie czy wziaśc nastepnego, więc odrazu mówie nie rupcie sobie nadzieji, bo musze to z rodzina dobrze rozwazyc.

Posted

Manixa - takiego domu szukamy. Głównie chodzi o to, aby nie było malutkich dzieci, a nowi właściciele powinni mieć trochę większe doświadczenie niż dotychczasowi: powinni wiedzieć, że awersją osiągną u psa większe pobudzenie, jak zachowywać się by nie wzmacniać w nim agresji, obserwować co powoduje takie zachowania i unikać ich. Jak stwierdził szkoleniowiec, ten pies atakuje, bo się boi. Nie zna granic i ma ciężką przeszłość - pewne jest, że już jako maluch musiał walczyć o jedzenie, przetrwanie. Ten pies nie jest urodzonym mordercą - po prostu nie trafił na ludzi, którzy zrozumią jego lęk i pomogą mu go przezwyciężyć.

Posted

ElzaMilicz napisał(a):
------------------?




Chodzi mi o to, że przed decyzją adopcji takiego psa trzeba to dobrze przemyślec. Nie mozna takiej decyzji podjąc z dnia na dzień. U mnie w schronisku tez jejst taki pies i jeśli ci ludzie którzy mają zamiar go wziąśc nie wezmą to go zaadoptuje bo nim zajmuje się już jakis czas w schronisku.

Posted

Witam jestem na forum pierwszy raz.Jestem pierwsza właścicielka Nea i chcę napisać kilka słów o nim. Myślę, że Neo dość nieumiejętnie wychowywany przeze mnie konkurował o pozycję w domu z moim synem. Na pewno w hodowli walczył o jedzenie, natomiast socjalizuje sie dobrze z innymi psami. Dzisiaj dopuścił pozostałe psie towarzystwo jako pierwsze do miski. Miał epizody z warczeniem na dzieci w nowym domu, ale myślę, ze frustracja zrobiła swoje.Mój wet. twierdzi, ze z agresja przesadzam, ze szkolenie i kastracja powinny tu rozwiązać sprawę. Dzisiaj dzwoniła pani, ale w domu jest małe dziecko odradziłam jej adopcję. Myślę, ze gdyby Neo znalazł wreszcie ludzi umiejących wychowywać psy byłby przecudownym zwierzęciem. On naprawdę umie kochać, wiem byłam jego ukochana panią, a on moim ukochanym psem.Proszę pomóżcie mi znaleźć dla niego dobry dom, w przeciwnym razie będę musiała rozważyć kwestię uśpienia, d:-(o schronu nie oddam go na pewno.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...